Tequill Wspaniały desperacko poszukiwała w swojej lodówce jogurtu. I znalazł! Opowiem Wam historię na podstawie zamykania i otwierania encykopedii oraz losowych wyborów mojego palca wskazującego (przypominam iż to ten, który odpowiadał za całe zło - był brzydki i niedobry - przynajmniej jak nosicie na nim pierścionek, to taki się staje)
Pewnego dnia ...
Kot Wincenty Z Dębna (to taki arcybiskup gnieźnieński i prymas od 1436 roku - informacja dla nieoczytanych) kupił sobie szczura faraona (mangusta), a następnie posiadł multiwibrator (generator relaksacyjnych drgań elektrycznych). Następnego dnia odkrył, że jego simentalskie bydło (bydło nie byle jakie, bo mleczno - mięsne i wysokie w kłębie) zostało skradzione. W rozpaczy napisał sekstynę (lit. strofa złożona z 6 wersów 11- zgłoskowych rymowanych ababcc), która brzmiała mniej więcej tak:
moje bydło
gdzie moje jest bydło
moje bydło
o nie!
tonę
tonę z rozpaczy
Po tym przejmującym wyznaniu spostrzegł, że ma za oknem serapeum (cmentarzysko świetych byków Apisów w Sakkara) i już mu się przypomniało, że to jego bydło to nie było skradzione, tylko mu meteoryzm (duża zawartość gazu w przewodzie pokarmowym wskutek połykania powietrza - wzdęcia no!) zaszkodził i musiało odejść jako qi (materia jako tworzywo wszechrzeczy) do gleby. Wzbogaciło tym samym ziemię w próchnicę i zapewniło rozwój Twój!
Jeżeli ktoś chciałby poznać morał, to jest krótki: nigdy nie pisz nierymujących się sekstyn!
Proces stochastyczny - rodzina zmiennych losowych określonych na pewnej przestrzeni probabilistycznej o wartościach w pewnej przestrzeni mierzalnej.
Na końcu zastanówcie się nad tym, że nie ma się nad czym zastanawiać.
Tequill Wspaniały
wczoraj wróciłam! podróż była tragiczna- 20 godzin na dupie z moją siostrą. ogólnie super pogoda i świetnie sie jeździło...srata tata. przejdę do ważniejszej kwestii- czy ja wyglądam jak wytarzany w gnoju orangutan z mordą jak pasztet?! jak to możliwe, że aż tak odpycham facetów? do mnie nikt nie zagadał, a jak ja sie do jednego odezwałam, to zwiał.
mam nadzieję, że zobaczymy się jutro wszystkie.
czekam niecierpliwie na Walentynki żeby zrealizowac mój diaboliczny plan, a poza tym nie mogę się już doczekac widoku K.
do zobaczenia!
Bourbon [ ! ]
Kucze no! Co tu tak cicho! Macie się wypowaidać tutaj, a nie głupa palić xD
nara
Siema siema
Ach, jakoś weny nie ma to mej cudnej twórczości, lecz powiem Wam jedno, słowo: durności.
Durności....nie ma tegóż słowa jeszcze, ale ja zawojuje słownik i dodam deszcze, kleszcze, gleszcze, bleszcze, keszce,weszce.
Dodam do nich znaczenia i będziemy do kuszenia.
Nie wiem do końca o co mi chodzi, wiem jednak, że nie jest to o powodzi.
Lubię babany, a kasztany też ujdą w tłumie, bo jestem cała w gumie.
Mamy wolne, nie ide na korytarze szkolne.
Jest żółty, jest impreza.
Pozdrawiam Was Smarki
nara
wasza przywódczyni
, nie należąca do śniętej trójcy! :O :D
już jutro jadę i zobaczę się z Wami dopiero u Boba Maximusa na stajennej bibie. nasza końska mordka kończy 16 lat, co w przeliczeniu na człowiecze daje zagrzybiałego dziada.
jednak najbardziej mnie nurtuje pytanie: jak ON sobie beze mnie poradzi? nawet dzisiaj się ze mną pozegnał- przyszedł na dworzec, a ja mogłam się na niego bezwstydnie gapic. jest taki boski!
nie wiem czy przeżyję ponad tydzień bez neta (i z moją rodzinką). :)
pozdrawiam, życzcie mi braku złamanej nogi
papa
Bourbon [ ! ]
Tak, tak, znowu wielkie poruszenie,
pijanealbotrzezwe powodują jak zwykle ogromne skupienie,
gdyż na blogu ich nic się już dawno nie działo
co, trzeba powiedzieć, wszystkich smutkiem napawało.
Lecz dzisiaj nadeszła radosna godzina,
kiedy to dziewczyn zgrany kwartet
na nowo ożywił tego blogu karty.
Ich przyjaźń (neo) tutaj rozkwitała
i módlmy się, żeby tylko tak już została.
Bo pomimo że sobie do gardeł skaczemy,
Jesteśmy dla ludzi jak boskie totemy.
Nierozłączne, piękne, mądre, zawsze w świetle chwały,
Śpiewają, że Ala... eee... że wali sandałem...
Choć pozory stwarzamy zapewne dziwaczne,
To powiem, że jesteśmy całkiem smaczne (Tequilla może potwierdzić).
A to, że czasami za Wasze teksty ktoś chętnie zapewne skróciłby mój żywot,
To Wam wybaczam, gdyż czasami po Was jadę jak ktoś komuś po skórze pokrzywą.
I mimo że na siebie wrzeszczymy,
To się nawzajem bardzo lubimy.
Dobra, czas zakończyć ten wiersz-notkę,
Muszę podlać moją Marychę i stokrotkę.
Na sam koniec dodam, że nic tak nie cieszy,
jak widok, kiedy Wielka Czwórca zwyczajowo na ukochanym blogu złożeczy.
Whisky
A Was popierdo*iło ostro widzę
:D haha
na nowo odrodzone, psychicznie zakręcone, pijemy sok jabłkowy i mamy obiad grochowy.
rzygamy sobie matmą, fiża oraz WOSem, chyba zjem sobie coś z kabanosem.
mam na ryju kora, może to od angola
chce już wolne i usiąśc na dolne - częsci ciała.
nara
br
Dzisiaj w naszym królestwie wiedzy czekają nowe atrakcje umysłowe. Jeżeli nie wiesz kim jest trzeci wicemarszałek senatu, to miejsce dla Ciebie. Szukasz szmaragdów i diamentów? To całe my! Wyjedziemy razem do Tajlandii, do 70% HIV - owych prostytutek.
Och! ! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! dziewczyny kocham Was, filmik boski jak my! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
<3
br
Efekty pracy na dziś: skrócenie piosenki Love Shack z 5:22 na 2:50. O reszcie nawet nie chce mi się gadać. To przed tę twoją jakość hd Tequillo, żąden program do obróbki filmów nie chciał ich odtworzyć. Ale będę próbować dalej. Ostrzegam, że jestem uczulona na wszelkie słowa krytyki, więc proszę o nie irytowanie mnie - dla naszego wspólnego, sławnego dobra.
Dziękuję
W.
WHISKY GEYU, PROSZĘ PAMIĘTAJ O ROLKACH DLA MNIE NA JUTRO, DZIĘKUJE, NIE ZAPOMNIJ! ;D
skomentuj (0)